poniedziałek, 23 marca 2026

Rogaliki twarogowe z powidłami – prosty przepis z 3 składników

 


Są takie przepisy, które nie potrzebują udziwnień. Nie wymagają listy składników na pół strony ani sprzętu z kosmosu. I właśnie takie są te rogaliki twarogowe — proste, uczciwe i absolutnie uzależniające.

To jeden z tych wypieków, które robi się „na oko”, a i tak zawsze wychodzą. Pachną masłem, mają delikatnie kruchą strukturę i idealnie komponują się z kwaśnymi powidłami. W sam raz do kawy, na jesienny wieczór albo… na drugie śniadanie, które nagle zamienia się w czwarte, bo nie da się przestać.


🍂 Dlaczego pokochasz ten przepis?

  • tylko 3 główne składniki
  • zero kombinowania
  • idealne do wykorzystania twarogu zalegającego w lodówce
  • wychodzą zawsze — serio, nie da się ich zepsuć

📝 Składniki

  • 250 g twarogu półtłustego (może być tłusty)
  • 250 g masła (zimnego)
  • 250 g mąki pszennej
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego (opcjonalnie)
  • powidła śliwkowe lub inna gęsta konfitura
  • cukier puder do posypania

👩‍🍳 Przygotowanie

  1. Wszystko do jednej miski
    Twaróg, zimne masło pokrojone w kostkę i mąkę wrzuć do miski. Dodaj cukier wanilinowy, jeśli lubisz delikatny aromat.
  2. Zagniatanie bez filozofii
    Zagnieć szybko ciasto — ma być jednolite, miękkie, ale nie klejące. Nie wyrabiaj godzinami, to nie chleb.
  3. Chłodzenie (opcjonalne, ale warto)
    Jeśli masz czas, wrzuć ciasto na 30–60 minut do lodówki. Będzie się lepiej wałkować.
  4. Formowanie rogalików
    • Podziel ciasto na 2–3 części
    • Każdą rozwałkuj na okrąg (jak pizzę)
    • Pokrój na trójkąty
    • Na szerszym końcu nałóż odrobinę powideł
    • Zwijaj w kierunku czubka
  5. Pieczenie
    Ułóż rogaliki na blasze z papierem do pieczenia.
    Piecz w 180°C przez około 20–25 minut, aż będą lekko złote.
  6. Finał
    Jeszcze ciepłe oprósz cukrem pudrem.

☕ Wskazówki, które robią różnicę

  • Powidła muszą być gęste — inaczej wypłyną i zrobi się bałagan
  • Nie dawaj za dużo nadzienia (wiem, kusi — ale nie warto)
  • Najlepsze są jeszcze lekko ciepłe… ale następnego dnia też znikają bez problemu