Tłusty Czwartek to jeden z tych dni, kiedy nikt nie udaje, że „tylko spróbuje kawałeczek”. Jest tłusto, jest słodko i ma tak być. W moim domu faworki zawsze się wybijało wałkiem, aż ciasto zaczynało puszczać pęcherzyki powietrza i stawało się elastyczne jak plastelina.
To właśnie w tym tkwi sekret.
Druga sprawa – grubość.
✔ Jeśli rozwałkujesz cienko jak papier – wyjdą lekkie, chrupiące chrusty.
✔ Jeśli zostawisz ciasto nieco grubsze – faworki będą bardziej puchate, delikatniejsze w środku.
Jedno ciasto, dwa efekty. Ty decydujesz.
U mnie w domu faworków się nie „robiło”.
Faworki się wybijało.
Ciasto lądowało na stole i dostawało porządną porcję wałka. Składanie, uderzanie, wałkowanie – aż w kuchni robiło się cicho, bo każdy wiedział, że zaraz będzie smażenie. A kiedy pierwsza partia trafiała na talerz, zaczynało się podkradanie jeszcze przed oprószeniem cukrem.
I do dziś mam wrażenie, że jeśli nie było wybijania – to nie były prawdziwe faworki.
Składniki (duża porcja)
-
400 g mąki pszennej (typ 450–500)
-
6 żółtek
-
150 g kwaśnej śmietany (½ szklanki)
-
1 łyżka masła klarowanego (roztopionego, przestudzonego)
-
1 łyżka cukru pudru
-
1 łyżka spirytusu lub octu (nie czuć go w cieście – zapobiega wchłanianiu tłuszczu)
-
szczypta soli
-
olej lub smalec do smażenia
-
cukier puder do posypania
Jak zrobić idealne faworki
1️⃣ Zagniatanie
Mąkę przesiej na blat. Dodaj żółtka, śmietanę, masło klarowane, cukier puder, sól i spirytus.
Zagnieć gładkie, elastyczne ciasto.
Jeśli będzie za suche – dodaj łyżkę śmietany.
Jeśli zbyt klejące – odrobinę mąki. Ale bez przesady – ma być twarde ale elastyczne.
2️⃣ Wybijanie – najważniejszy etap
Ciasto uderzaj wałkiem przez kilka minut.
Składaj, rozwałkuj, znów uderzaj.
Nie pomijaj tego kroku. To właśnie dzięki wybijaniu powstaną delikatne pęcherzyki i struktura, która po smażeniu będzie lekka, a nie zbita.
Gotowe ciasto owiń i odstaw na 20–30 minut.
3️⃣ Wałkowanie
Podziel na porcje. Wałkuj bardzo cienko (prawie prześwitujące) jeśli chcesz chrupiące chrusty.
Lub trochę grubiej – jeśli marzą Ci się bardziej puchate, delikatne faworki.
Wycinaj paski ok. 3 cm szerokości i 10–12 cm długości.
Natnij w środku i przełóż jeden koniec przez otwór.
4️⃣ Smażenie
Tłuszcz rozgrzej do około 175–180°C.
Faworki smaż krótko – dosłownie po 30–40 sekund z każdej strony.
Powinny szybko wypłynąć i złocić się równomiernie.
Odsącz na papierze i jeszcze ciepłe oprósz cukrem pudrem.
Efekt?
Delikatne, kruche, z charakterystycznymi bąbelkami.
I takie, które znikają szybciej, niż zdążysz zaparzyć herbatę.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz