Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bita śmietana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bita śmietana. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 września 2015

Ciasto z brzoskwiniami



Wysyp brzoskwiń w rodzinnych stronach zaowocował pysznym i bardzo prostym ciastem biszkoptowym z masą śmietanowo-galaretkową i brzoskwiniami. Łatwe, szybkie i orzeźwiające :P
Deser na pocieszenie, że już 01.09 ;)

Składniki na standardową blaszkę:

Biszkopt:
  • 4 jajka (osobno białka i żółtka)
  • 8 płaskich łyżek cukru
  • 8 płaskich łyżek przesianej mąki

Białka ubijamy na sztywno, następnie dalej ubijając dodajemy łyżka po łyżce cukier (czekając z dodaniem kolejnej, aż wcześniej dodany cukier się rozpuści). Powinna wyjść lśniąca, sztywna i bardzo gęsta piana.
W dalszym ciągu miksując, ale już na mniejszych obrotach dodajemy pojedynczo żółtka.
Następnie partiami wsypujemy mąkę i bardzo delikatnie łączymy z masą jajeczną.
Ciasto przekładamy na wyłożoną papierem blachę i pieczemy w 180 stopniach do tzw. suchego patyczka (ok. 20 min.). Biszkopt studzimy, kroimy na pół, jeśli lubimy wilgotne ciasta nasączamy dowolnym ponczem.

Masa:
  • 0,5 litra śmietany kremówki (30% lub 36%)
  • 1-2 łyżki cukru (u mnie puder)
  • 2 galaretki brzoskwiniowe
  • 1 niepełna szklanka gorącej wody

Dodatkowo:
  • dużo brzoskwiń - u mnie nie wiadomo ile, bo z własnych zbiorów ale z 1,5 kg na pewno ;)

Brzoskwinie parzymy wrzątkiem, obieramy i kroimy dowolnie.

Galaretki rozpuszczamy w gorącej wodzie. Studzimy.
Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy wystudzoną ale jeszcze płynną galaretkę, miksujemy i chłodzimy w lodówce do stężenia.

Dolny blat ciasta obkładamy gęsto połową brzoskwiń i wykładamy na nie większość masy (zostawiamy jakieś 3-4 łyżki na posmarowanie wierzchu). Przykrywamy drugim blatem, smarujemy resztą masy i obkładamy pozostałymi brzoskwiniami.
Chłodzimy i wcinamy :D















sobota, 25 kwietnia 2015

Tarta cytrynowa



Pyszna, orzeźwiająca, wiosenna tarta, inspirowana tartą koleżanki Gosi. Wprawdzie jeszcze mnie nie poczęstowała swoim wypiekiem, ale tak chwaliła, że upiekłam własną. Gosia wspominała, że jej tarta jest z bezą, ja na wierzch dałam bitą śmietanę, żeby nie było, że kradnę :P, a tak poważnie, bo miałam śmietanę 500 ml i dużo zostało ;)

Składniki:
Ciasto kruche:
- ok. 1 i 1/3 szklanki mąki
- 0,5 kostki masła
- 1 jajko
- 3-4 łyżki cukru
- cukier wanilinowy

Masa cytrynowa:
- 5 jajek
- otarta skorka z dwóch cytryn
- sok z 3-4 cytryn (dałam z 4, niedokładnie wyciśniętych, wyszło mega cytrynowe, spokojnie wystarczy też z 3)
- 1 szklanka śmietany 36%
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- ok. 3/4 szklanki cukru (warto spróbować, czy nie za mało)

Na wierzch:
- szklanka śmietany 36%
- cukier (dałam 1/3 szklanki, ale jak kto lubi :P)

Wykonanie:
Z mąki, masła, jajka i cukru zagniatamy kruche ciasto. Zawijamy w folię i chłodzimy w lodówce ok. 30 min.
Ciasto wałkujemy (można podsypać mąki) i wykładamy na wysmarowaną masłem i wysypaną mąką formę. Dociskamy je, a nadmiar odcinamy. Wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i podpiekamy aż się przyrumieni.
Składniki masy łączymy, miksujemy na płynną, jednolitą masę i wylewamy na podpieczony spód. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 30 minut. Warto przykryć wierzch papierem do pieczenia, by ciasto się zbyt nie spiekło.
Schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy z cukrem na sztywno.
Upieczone ciasto chłodzimy i smarujemy bitą śmietaną. :D